Nowe zadanie przed Fundacją Ludzie Jesieni

Pisaliśmy już Państwu o naszym kolejnym autorskim programie „Nie dawaj się czadowi”. Możecie Państwo poczytać o nim więcej tutaj. No i dzisiaj mam dobrą wiadomość – Dwie gminy – Prusice i Oborniki Śląskie uznały nasze starania i dostaliśmy dofinansowanie do programu. Czytaj dalej

Jest taki dzień

11 stycznia 2017 roku członkowie i sympatycy trzebnickiego koła Polskiego Związku Niewidomych, a także zaproszone osoby, uczestniczyli w pięknym spotkaniu. Mówiła pani Irena Kowalska, szefowa koła: Dziękuję wszystkim którzy są dzisiaj z nami… Czytaj dalej

Spotkanie w szpitalu

Szpital Falkiewicza19 października 2016 roku około południa spotkaliśmy się w gabinecie dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza, lek. med. Janusza Wróbla. Wspólnie z przedstawicielem Departamentu Zdrowia UM Wrocław, panem Antonim Zwiefką prezentowaliśmy możliwości systemu WRP. Co podkreślił Janusz Wróbel, to innowacyjność naszego projektu, doskonale wpisująca się w prowadzoną przez niego placówkę. Czytaj dalej

Jej wzrokiem jest muzyka

Dzisiaj poruszający artykuł o niewidomej dziewczynie. Preludium niejako do tego, czym zajmuje się Fundacja Ludzie Jesieni, i co publikujemy na stronie WRP. Choć nie dopatrujcie się Państwo związku bezpośredniego…

OczyPalce Małgorzaty delikatnie podążają po mojej twarzy. Dotykają włosów, czoła. Zatrzymują się przy oczach – są natarczywe tak, że na chwilkę muszę je zamknąć. Potem wędrują w dół – nos, usta, policzki, podbródek. Czuję się niezręcznie, obok Małgosi siedzi jej mama, obserwuje nas z uśmiechem. Wreszcie dziewczyna kończy i delikatnie odsuwa się ode mnie na pół kroku. Już nie czuję jej oddechu. Ale nie mam siły spojrzeć na nią. Kiedy w końcu to czynię, serce wyprawia mi dziwne drgania. Bo oczy niespełna trzydziestoletniej  kobiety są tak samo piękne jak ona cała. Ale ja wiem to, czego ktoś po raz pierwszy stojący przed Małgorzatą nie zauważy. Dziewczyna nie widzi. Czytaj dalej

Minął dzień, i… Dzień Dziadka!

StarzecKtoś po Dniu Babci w kalendarzu dał Dzień Dziadka. Nie wiem dlaczego, ale Babcia kojarzy mi się z panią z siwym koczkiem, z wielkimi okularami na nosku i dłubiącą na drutach coś dla ukochanych. Czasem może także z Czerwonym Kapturkiem. Głupim skojarzeniem jest inna Babcia, taka pilnująca przybytków w centrum miasta, z których turyści i osoby będące w potrzebie korzystają najczęściej. Czytaj dalej