Fundacja Ludzie Jesieni łączy inne organizacje?

Biuro pośr ds uzależnieńW biurze Pełnomocnika d.s. Uzależnień w Obornikach Śląskich Fundacja Ludzie Jesieni (z prezeską panią Urszulą Kielar i moją skromną osobą) spotkała się z paniami: Beatą Działak, prezeską Klubu Seniora Dziarskie Bractwo, panią Ewą Materną, prezeską Stowarzyszenia Uniwersytetu Trzeciego wieku i panią Ireną Kowalską, prezeską trzebnickiego koła Polskiego Związku Niewidomych. Mieliśmy okazję w tym gronie porozmawiać o bieżących sprawach zarówno Fundacji Ludzie Jesieni, jak i o problemach, sukcesach i zwykłych, codziennych sprawach naszych organizacji.

Siedząc wśród pań reprezentujących określone koła ludzi, byłem bardzo podbudowany ich pasją działania. Choć z reguły sprawy osób stojących już w trzeciej ćwiartce swego życia są przez część społeczeństwa marginalizowane, wspólnie stwierdziliśmy znaczną poprawę społecznego postrzegania ludzi starszych i z niepełnosprawnościami. Powszechnym faktem staje się starzenie ludności nie tylko naszego kraju, ale także większości państw świata. To dobrze, że zaczyna się pozytywnie postrzegać zbliżającą się chwilę, gdy seniorzy może nie zdominują społeczeństwa, ale staną się ich znaczącą i wiele mogącą częścią.

Po naświetleniu obecnego statusu Fundacji Ludzie Jesieni i wysłuchaniu podobnych „sprawozdań” uczestniczących w spotkaniu pań, zaproponowałem połączenie sił w codziennej „walce” o zdobywanie funduszy dla naszych organizacji. Wszyscy zgodziliśmy się, że zawarte już i funkcjonujące Umowy o Partnerstwach musza zostać zintensyfikowane w działaniach. Oczywiście nie ma mowy o łączeniu naszych jednostek w jakąś formalną całość, jednak o takie jej – ich prowadzenie, by móc wspólnie wobec lokalnych władz samorządowych, terytorialnych i także krajowych występować z inicjatywą w imieniu całej grupy. Propozycja została przyjęta, za co ogromnie dziękuję. Teraz musimy stworzyć podwaliny do jej działania – i mam nadzieję, że już niebawem o tym napiszę.

Jerzy Piotrowicz

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Jerzy Piotrowicz

W sumie nie ma się czym chwalić. Jestem. Po prostu jestem, podobnie jak inni pasjonaci Fundacji Ludzie Jesieni.

Komentarze są wyłączone.