Międzynarodowy Dzień Osób Starszych

GabrysPomarszczona dłoń. Nierzadko drżąca. I takie same zmarszczki na twarzy, na całym ciele. Mijający czas jest nieubłagany, nie zostawia złudzeń o przekroczeniu trzeciej kwarty życia. O wejściu w kwartę czwartą. Od jesieni życia do jej zimy już tylko kilka kroków. Pierwszy października to Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Jak wielu ich jest wokół nas, nie zdajemy sobie z tego sprawy. Bo ci których widzimy pojawiają się jeszcze w sklepach, na ulicy. Chodzą do kościoła, pomstują na kiepskie emerytury, na rząd, na właściwie wszystko. Bo życie staruszka nie jest wcale wesołe. To codzienna walka ze starzejącym się ciałem, z coraz wyższymi kosztami lekarstw, wyżywienia, prądu, wody, wszystkiego. Co począć, gdy wokół, z ich „półki”, coraz to ktoś odchodzi. Jakże trudno jest uniknąć pytania – kiedy ja?

A mimo to trwają. Nie poddają się. W tej fali trudów codziennego życia są przecież przyjemności – dzieci, często wnuki. I kot, który wymrukuje swoje podziękowania za porcję smacznej karmy. I piesek, taki marki kundel, na którego śmieszny wygląd złożyły się pokolenia osiedlowych kundelków. Są spacery. Wspólni znajomi z podobnymi zainteresowaniami. Może w otaczającym świecie pokolenie ludzi starszych nie odnajduje się tak, jak ich dzieci. Ale przecież przedstawienie musi trwać. I trwa.

Fundacja Ludzie Jesieni składa w tym miłym dniu wszystkim osobom starszym najserdeczniejsze życzenia. Zdrowia. Zdrowia, a później… zdrowia. I pieniędzy, bo przecież bez nich trudno. Ale przede wszystkim miłości i akceptacji otoczenia. Po prostu wszystkiego dobrego.

Urszula Kielar

Jerzy Piotrowicz

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Jerzy Piotrowicz

W sumie nie ma się czym chwalić. Jestem. Po prostu jestem, podobnie jak inni pasjonaci Fundacji Ludzie Jesieni.

Komentarze są wyłączone.