Minął dzień, i… Dzień Dziadka!

StarzecKtoś po Dniu Babci w kalendarzu dał Dzień Dziadka. Nie wiem dlaczego, ale Babcia kojarzy mi się z panią z siwym koczkiem, z wielkimi okularami na nosku i dłubiącą na drutach coś dla ukochanych. Czasem może także z Czerwonym Kapturkiem. Głupim skojarzeniem jest inna Babcia, taka pilnująca przybytków w centrum miasta, z których turyści i osoby będące w potrzebie korzystają najczęściej.

Co do Dziadków, to ich odmian jest sporo. Nie wiem czy nie więcej niż Babć. Taki na przykład Dziadek do Orzechów. Albo Dziad Proszalny. Albo Spieprzaj Dziadu. Czy też Dziadek Mróz, albo choćby słynny wołomiński Dziad. Obojętnie co byśmy o naszych kochanych i Babciach i Dziadkach powiedzieli, zawsze ma to jakiś urok. Dzisiaj, robiąc zakupy w jednym z mających niebawem być dawcą podatków na nowo narodzone maluchy sklepu, zobaczyłem przeuroczy obrazek. Pan, w moim wieku, szczupły, o ostrych, orlich wręcz rysach pchał przed sobą wózek na zakupy. W siodełku tego wózka siedziało kilkukilogramowe zjawisko. Przecudnej urody blond dziewusia, mająca może ze dwa, góra trzy latka. Drobniutka, z wielkimi oczami skupiała na sobie spojrzenia kupujących. Pan nie zwracał uwagi na powszechne zainteresowanie. Po prostu był – tak domniemuję – dziadkiem i wiózł swoje szczęście poprzez labirynt sklepowych półek. A mi ciepło się jakoś na sercu zrobiło, to głupie, ale nawet oczy „zaczęły się pocić”. Bo przecież niedługo może i ja tak zaopiekuję się wnusiami, które dzisiaj mają…. tydzień. Niecały. Jeśli szczęście ma taki wymiar, to jestem szczęśliwym dziadkiem. Kurczę… Dziadkiem… FUNDACJA LUDZIE JESIENI wszystkim Babciom i Dziadkom życzy szczęścia u boku ich najbliższych. Z całego serca.

Tagi , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Urszula

Jestem, podobnie jak inni, pasjonatką w pomaganiu innym ludziom.

Komentarze są wyłączone.