Prawidłowa gospodarka energetyczna w planowanym Domu Seniora

BankomatFundacja Ludzie Jesieni, jak już wiecie Państwo z wcześniejszych publikacji nie ustaje w próbach przebudowy Domu Seniora (nazwa robocza) w podobornickich Siemianicach. Nie jest to tania inwestycja, ale z uporem dobijamy się do odpowiednich instytucji i stajemy do konkursów, by jeszcze w tym roku ruszyć z pierwszymi pracami. Dom będzie wyremontowany jako dom ekologiczny, co oznacza dla nas, że będzie zużywał minimalne ilości energii. Zapraszam Państwa do pierwszej części artykułu o tym, jak zaudytować swoje mieszkanie (dom) i jak podjąć konkretne działania mające na celu znaczne obniżenie rachunków za prąd. By Państwa zachęcić do przeczytania wszystkich artykułów z tej serii, czyli dwóch, na zakończenie kolejnej publikacji zamieścimy ankietę, za wypełnienie której rozlosujemy gratisowy prosty audyt elektroenergetyczny we wskazanej posesji na terenie powiatu trzebnickiego. A to oznacza, że może uda się zmniejszyć kasę za „licznik”?

Część pierwsza – sytuacja przed audytem. Zużycie prądu jest jednym z liczących się obciążeń w każdym gospodarstwie domowym. Na całe szczęście dzisiaj, w dobie opomiarowania właściwie wszystkich mediów, mamy wpływ na wielkość ich zużycia. Mówiąc o mieszkaniu gdzieś w bloku, największymi obciążeniami są (w kolejności wielkości opłat) czynsz, ogrzewanie, prąd, woda ciepła i woda zimna z doliczonymi ściekami, oraz wywóz śmieci. Do tego, dla co poniektórych, dochodzą opłaty za wspólnotę mieszkaniową, inaczej za fundusz remontowy, oraz za udziały w gruncie jeśli mieszkanie jest własnościowe. W nieco lepszej sytuacji są właściciele domów jednorodzinnych, niemający czynszu ani wspólnoty, za to płacący  o wiele większy podatek gruntowy i mający na swojej głowie każdą awarię.

Pytanie czy warto oszczędzać? Oczywiście tak. Nawet jeżeli efekt nie będzie spektakularny w poszczególnej „dyscyplinie”, urwanie parunastu złotych na gazie, prądzie, wodzie daje w sumie oszczędności w skali roku idące już nawet w tysiące złotych. Dzisiaj zrobimy sobie audyt energetyczny przeciętnej wielkości domku na wsi, w którym mieszka rodzina 2+2. Zaczniemy od stanu obecnego, przyjmując, że państwo Nowakowie płacą za energię elektryczną 245 złotych miesięcznie.

Czym jest audyt elektroenergetyczny? W dużym uproszczeniu jest on zewidencjonowaniem każdego – podkreślam – KAŻDEGO odbiornika prądu, bez względu na to czy zużywa 1 wat, czy 1 kilowat lub więcej. Dom państwa Nowaków stoi na tysiącmetrowej działce, i nie posiada żadnych udogodnień typu solary, rekuperacja, fotowoltaika. Jest ogrzewany gazem z sieci miejskiej i kominkiem z rozprowadzaniem ciepła. W podpiwniczeniu znajduje się garaż na jeden samochód, oraz warsztat do prac przydomowych, a także trzy piwniczne boksy na rzeczy, które nigdy nikomu się nie przydadzą. Na parterze jest spory salon z aneksem kuchennym, łazienka, pomieszczenie gospodarcze i sypialnia seniorów wraz z gabinetem pana domu. Na piętrze dwie sypialnie dzieci, bawialnia lub jak kto woli pokój gościnny, łazienka i tak zwana komórka.

Domownicy wiodą normalny tryb życia. Nie są nocnymi markami, spać kładą się co prawda nieregularnie, ale rzadko światło gaśnie po północy. Na wyposażeniu domu, mówić będziemy wyłącznie o rzeczach napędzanych prądem, są same standardy: pralka, spora lodówkozamrażarka, zmywarka, dwa żelazka, dwie farelki w łazienkach, dwa telewizory, jeden laptop, dwa kompy stacjonarne, kino domowe, oraz cały arsenał zasilaczy do komórek, podświetlaczy schodów, oświetleniowy, wliczając w to uruchamiane wyłącznikiem zmierzchowym oświetlenie domu.

Co oczywiste, ale chyba nie dla państwa Nowaków, sporo domowych urządzeń jest po prostu wetkniętych na stałe w gniazdko. Na całą dobę. Telewizory, komputery, kino domowe, zegarki, zasilacze, pralka, oraz szereg innych, cichych napędzaczy licznika energii. Wszystko to sprawia, że co miesiąc pan Nowak, nieco zgrzytając zębami wysyła przelew do energetyki – prawie ćwierć tysiąca złotych. Rocznie? Około 3 kawałków.

Znamy już mniej więcej stan bieżący. Dodam, że generalnie oświetlenie czy domu, czy ogrodu to mieszanina lamp fluorescencyjnych – czyli świetlówek – i klasycznych żarowych. Tyle w części I. W przyszłym tygodniu dowiemy się, ile poszczególne urządzenia zżerają mocy i czy tak musi być?

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Urszula

Jestem, podobnie jak inni, pasjonatką w pomaganiu innym ludziom.

2 odpowiedzi na „Prawidłowa gospodarka energetyczna w planowanym Domu Seniora

  1. Piotr Płóciennik mówi:

    Temat bardzo ciekawy, trzymam kciuki za całokształt przedsięwzięć.

    Mam tylko drobną sugestię co do poprawy strony, a w zasadzie kolorów. Te czerwone czcionki naprawdę się fatalnie czyta, szczególnie na kontrastowym tle.

    • Jerzy Piotrowicz mówi:

      Dziękuję. Postaramy się zmienić – choć szczerze mówiąc jest Pan pierwszą osobą która nam na to zwraca uwagę. A co by Pan zaproponował? Maila do mnie Pan zna Panie Piotrze 🙂