Radio Szafir – wspólnie razem?

Leszek Kopeć„Nie widzę Ciebie Jerzy. Tylko plama światła odbita od twej twarzy. A może od ręki? Dociera do mnie światło, jego odblaski”.  Kiedy to mówi, twarz niewidomego mężczyzny nie wyraża żadnych negatywnych uczuć. Bo ociemnienie dla niego jest rzeczą tak oczywistą, jak wzrok dla mnie i większości ludzi na świecie. Dramat? Klęska? Nie. To tylko mała „przeszkadzajka” w aktywnym życiu, w robieniu tego co kocha. Jaki problem wsiąść d o pociągu we Wrocławiu i pojechać do Obornik Śląskich? Jaki problem dawać koncerty przed szeroką publicznością? Czy długie godziny dyżurować w studiu Radia Szafir? Jerzy – żaden!

21 października 2015 roku wraz z panią Urszulą Kielar mieliśmy przyjemność gościć pana Leszka Kopcia. Redaktora naczelnego i dobrego ducha internetowego Radia Szafir. Postać niezwykłą, o której na pewno opowiemy szerzej w czasie naszej przygody z rozgłośnią. Pan Leszek jest niewidomy, dociera do niego jedynie nieznaczna część tak doskonale znanego nam świata. A jednak jego życie wypełnione jest nie tylko słuchem, dźwiękiem, kolorami czy trójwymiarową przestrzenią.  Bo pasja działania nie ma ograniczeń. Biała laska w ręku? Głośnomówiący zegarek? Telefon, w którym klawiatura jest dominującym elementem urządzenia? I co z tego? No są, działają.

Rozmawiamy o radiu. Przyznam się, że głos pana Kopcia inaczej brzmi jak na antenie. Jednak mikrofon zmienia barwę – nie wiem, czy rozpoznałbym ją na ulicy, na żywo, wcześniej znając tylko z głośników. Mężczyzna mówi o wyzwaniach i szarej codzienności bez pieniędzy na działalność. Zresztą kasa przewija się często. Jak każda instytucja radio walczy o dotacje i dofinansowania, z PFRON-u, z województwa, z Polskiego Związku Niewidomych. Udaje się pozyskać tyle, by funkcjonować. By mieć plany. By dać szansę młodym, by przygotowywać tak zwane drugie pasmo. Spełniać się.

Wiecie co? – Leszek zwraca się do mnie i pani Urszuli – spróbujemy zrobić z Wami jedną audycję. Na razie jedną. O Fundacji Ludzie Jesieni. Musze powiedzieć – dodaje przekrzywiając się na fotelu w stronę mojego wilczura Karoliny, nieodstępującego go na krok – że wasz projekt jest ujmujący. Pomoc ludziom – dodaje po chwili – każda pomoc jest ujmująca. Podoba mi się idea Fundacji, to że chcecie być ekologiczni i zieloni. Opowiecie o tym. A ty Jerzy – pokazuje w moją stronę – masz radiowy głos. Widzę cię w radiu. Piszesz jak wiem sporo. A co lubisz najbardziej? Krzywe zwierciadło? Już to lubię! W poniedziałek od 12-tej studio jest dla ciebie. I nie protestuj!

Nie protestuję. Otarłem się o radio kilkakrotnie. W Szczecinie, we Wrocławiu w czasie studiów. Nagrywałem programy, montowałem audycje. Może sprawdzę się jako radiowy publicysta? Dzisiaj razem z panią Urszulą skupiamy się na przyszłości Fundacji. Będziemy przygotowywać się do audycji. I do przyjaźni, tak miło rozpoczętej przyjaźni z Radiem Szafir. Tym bardziej że nie ma mowy o żadnych pieniądzach. I powiadomię państwa, kiedy będziemy „do posłuchania”. Słuchajcie więc tylko nas. I Radia Szafir!

Na zdjęciu Leszek Kopeć. Foto pochodzi ze strony Radia Szafir

Tagi , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Urszula

Jestem, podobnie jak inni, pasjonatką w pomaganiu innym ludziom.

Komentarze są wyłączone.